Kapky do mléka obsahující enzym laktáza. 7 ml odstraní laktózu v přibližně 30 litrech mléka. Do 1 litru mléka se nakape 5 kapek. Mléko se nechá 24 hodin v chladničce. Tento postup odstraní 70-80% laktózy v mléku. Pokud symptomy intolerance laktózy přetrvávají, ponechejte v chladničce delší dobu a nebo zvyšte počet kapek.
Mleko bez laktozy jest bogate w te same składniki, w jakie bogaty jest jego tradycyjny odpowiednik. Jeśli więc chcesz spożywać produkty mleczne, ale zawartość laktozy powoduje u Ciebie kłopoty trawienne (najczęściej są to bóle brzucha, gazy i biegunki), to produkty bez laktozy będą doskonałym wyjściem! Czy mleko sojowe jest
Czy koty mogą pić mleko bez laktozy? Laktoza nie jest jedynym składnikiem mleka, który może być szkodliwy dla kociego organizmu. Mleko bez laktozy dla kota dalej nie jest idealnym rozwiązaniem. W mleku bez laktozy znajduje się białko, którego koci organizm nie jest w stanie strawić, a konkretnie kazeina.
Co więcej, mleko Catessy pomaga jednocześnie pokryć zapotrzebowanie Twojego zwierzęcia na płyny. Catessy mleko dla kota w skrócie: Z dodatkiem wartościowych witamin: które zapewniają optymalną dietę. Z tauryną: wspomagającą pracę serca i ostrość widzenia. Obniżona zawartość laktozy: zapewnia lekkostrawność przysmaku. Bez
. Każdy kot zasługuje na to, by być karmionym jak najlepiej. Zmieniło się podejście do tych zwierząt i kwestii ich żywienia. Nadal jednak silne jest w ludziach przekonanie, że koty uwielbiają pić mleko i powinno ono stanowić ważną część ich diety. Obraz ten utrwala dodatkowo szeroko pojęta popkultura. Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z tego, że mleko dla kota to nie jest dobry pomysł. Ale czy koty mogą pić mleko bez laktozy, mleko sojowe lub kokosowe? Jak to jest z tym mlekiem i kotami? Przeczytaj! 1. Co jest ważne w prawidłowym żywieniu kota? 2. Czy koty mogą pić mleko bez laktozy? 3. Mleko kokosowe dla kota – tak czy nie? 4. Czy kot może pić mleko sojowe? 5. Czy można kotu podawać mleko w proszku? 6. Mleko dla kota – podsumowanie Co jest ważne w prawidłowym żywieniu kota? Koty to naturalni mięsożercy – potrzebują przede wszystkim mięsa, które dostarcza im niezbędnych składników odżywczych. Koty wolnożyjące polują i swoje ofiary nierzadko zjadają w całości – razem z zawartością żołądka, przez co, właśnie w ten sposób, dostarczają sobie dodatkowych składników, które pomagają bilansować ich dietę. Jeśli chcesz, możesz kota karmić poprzez samodzielne przygotowywane posiłki. Możesz nawet rozważyć dietę BARF – czyli opartą na karmieniu, przede wszystkim, surowym mięsem lub dietę whole prey, która – w ogólnym zamyśle – polega na podawaniu kotu właśnie całej ofiary, którą będzie mógł spożyć. Możesz też zdecydować się na dobrej jakości karmy komercyjne. Rynek karm dla zwierząt bardzo mocno się rozwinął. Godne polecenia są mokre karmy marki DOLINA NOTECI, a także smakowite puszki JANE CAT. Innymi dobrymi karmami dla kotów są wysokiej jakości karmy ORIJEN. Jednak, choć kot uwielbia mięso i to właśnie z nim powinien być kojarzony i nim karmiony, popkultura od lat wkłada ludziom do umysłów obraz kota, który przepada za mlekiem. Na tej podstawie można by uznać, że mleko powinno być podstawą jego wyżywienia. Tak nie jest. Małe kociaki zaraz po urodzeniu i przez pierwsze tygodnie życia piją mleko swoich mam – i to im w zupełności wystarcza. Z biegiem czasu przestawiają się na jedzenie dla dorosłych kotów – a tu mleko może nie pojawiać się w ogóle. Mleko krowie, kozie czy owcze jest bowiem dla kotów niewskazane. Może powodować biegunki i inne problemy z układem pokarmowym. Wszystko dlatego, że koty mogą cierpieć na nietolerancję laktozy lub mieć uczulenie na białka mleka. Mleko dorosłym kotom nie jest potrzebne do życia – do picia potrzebują świeżej, czystej wody. Mleko jest jednak tłuste i słodkie, przez co chętnie koty je piją. Kiepsko jednak gasi pragnienie, a przy tym może być powodem nadwagi i otyłości. Nadal jednak wielu ludzi ma ochotę poczęstować kota mlekiem. Jeśli nie takie zwykłe mleko to może specjalne będzie dla kota dobre? Przekonaj się! Czy koty mogą pić mleko bez laktozy? Czy koty mogą pić mleko bez laktozy? Odpowiedź na to pytanie na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo oczywista: skoro to zawarta w mleku laktoza szkodzi kotom, to mleko bez laktozy powinno być dla nich bezpieczne, prawda? W zasadzie tak – jeśli kot cierpiał na nietolerancję cukru mleka, jakim jest laktoza, a nie z powodu alergii na białka mleka. Jednak nawet wtedy nie warto podawać kotu mleka zbyt często. Odrobina od czasu do czasu w zupełności wystarczy. Nie ma potrzeby przyzwyczajać kota do smaku mleka. Pamiętaj, że jeśli chcesz podawać kotu mleko bez laktozy, sprawdź, czy naprawdę nie ma ono laktozy. Niekiedy mimo napisu „bez laktozy”, może się okazać, że w składzie faktycznie ma laktozę, choć w obniżonej ilości. Mleko kokosowe dla kota – tak czy nie? Mleko kokosowe dla kota zdecydowanie nie jest dobrym pomysłem. Mleko kokosowe to tłusty napój roślinny. Raczej nie przyniesie kotu większych korzyści. Bywają też do niego dodawane konserwanty oraz cukier. Dużo lepszym pomysłem jest podawanie kotu po prostu wody – odpowiedni poziom nawodnienia jest bardzo ważny dla kota. Mleko kokosowe natomiast, lepiej zostaw dla siebie. Czy kot może pić mleko sojowe? Mleko sojowe dla kota to bardzo zły pomysł. Co prawda w takim mleku nie ma laktozy, ale to nie znaczy, że jest dla kotów bezpieczne. Wszystko przez to, że znajdują się tam cukry – stachioza i rafinoza. Dla ludzi nie są one szkodliwe, ale koty dużo gorzej sobie z nimi radzą. Z tego powodu, jeśli kot będzie pił mleko sojowe, może zacząć cierpieć z powodu biegunek, wymiotów, bólów brzucha i innych nieprzyjemności układu pokarmowego. Mleko sojowe pozostaw dla siebie, trzymaj je z daleka od kociej miski. Twój zwierzak będzie Ci za to bardzo wdzięczny. To też ciągle jest napój roślinny – Twój mięsożerny kot go nie potrzebuje. Czy można kotu podawać mleko w proszku? Mleko w proszku dla kota może wcale nie być złym pomysłem. Pod warunkiem, że to mleko zostało stworzone z myślą o konkretnych, kocich potrzebach, a Ty musisz wykarmić osierocone lub porzucone kocięta. Wtedy faktycznie istnieją specjalistyczne preparaty – w formie właśnie mleka w proszku dla kotów – które zastąpią kocie mleko mamy. Jednak jeśli myślisz o mleku w proszku, które stosowane jest przez ludzi i chcesz w ten sposób karmić kocięta lub dorosłe koty – to niekoniecznie jest dobry pomysł. Mleko w proszku dla ludzi często zawiera szkodliwą laktozę i nie jest wskazane dla kotów. Poza tym ma też zupełnie inny skład – zawiera inne proporcje składników odżywczych. Mleko dla kota – podsumowanie Koty kojarzone są ze swoim uwielbieniem do mleka. Kot pijący mleko to częsty motyw w szeroko pojętej popkulturze. Jednak to przekonanie jest bardzo szkodliwe dla kotów – mleko krowie kotom po prostu szkodzi. Sporo kotów cierpi z powodu nietolerancji laktozy, Twój domowy pupil może mieć też uczulenie na białka mleka. A czy koty mogą pić mleko bez laktozy? Właściwie tak, choć w niewielkich ilościach i od czasu do czasu. W dodatku pod warunkiem, że naprawdę nie ma w swoim składzie laktozy, bo może okazać się, że ją ma, choć w obniżonej ilości. Mleko kokosowe i sojowe natomiast to zły pomysł i kot nie powinien ich pić. W mleku kokosowym jest niewiele składników odżywczych wartościowych dla kota. Z kolei w mleku sojowym znajdują się cukry, które mogą bardzo obciążyć koci organizm. Twój kot do picia powinien dostawać świeżą, czystą wodę. Zawsze dopilnuj, by miał do niej stały i bezproblemowy dostęp. Odpowiednie nawodnienie jest bardzo ważne dla jego zdrowia, niezależnie od okoliczności. A poza wodą do picia kot nie potrzebuje niczego więcej. Choć jeśli chcesz i masz całkowitą pewność, że kot nie cierpi z powodu nietolerancji laktozy lub alergii na białka mleka, możesz go poczęstować odrobiną mleka – w takim wypadku i niewielkiej ilości nie powinno mu zaszkodzić.
Czy obok miseczek z wodą i karmą twój kot ma również miseczkę z mlekiem? Jeśli tak, to powinieneś dokładnie przeczytać ten artykuł. Trudno walczyć z mitami, zakorzenionymi tak głęboko w społecznej świadomości, jak na przykład ten, że koty powinny pić mleko. Podejmiemy jednak tę próbę, dla dobra mruczków. Czy mleko dla kota jest dobre i pożyteczne, czy powinien je pić, a jeśli tak, to jakie mleko dla kota jest w porządku? Mleczny start Gdy małe kotki przychodzą na świat, swoją przygodę z jedzeniem zaczynają od mleka swojej mamy. Karmienie wyłącznie mlekiem trwa przez miesiąc, po tym czasie jest dodatkiem do innego pożywienia, w które stopniowo wprowadza kocięta matka albo opiekun. Kocia dieta powinna zawierać mleko do 8, maksymalnie do 12 tygodnia życia kociąt. Później ich tolerancja na laktozę znacznie się obniża, a przyjmowanie go w przyszłości grozi pewnymi konsekwencjami. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ w kocim organizmie zanika enzym odpowiedzialny za trawienie laktozy, czyli cukru, który jest obecny w mleku. Wielu ludzi także go nie posiada, dlatego po spożyciu nabiału, zawierającego laktozę, odczuwają dyskomfort i nie czują się najlepiej. Objawami nietrawienia laktozy jest niestrawność, ból brzucha, biegunka, a nawet wymioty. Koty mogą też cierpieć na świąd i wysypkę. Ponieważ objawy te mogą wystąpić dopiero po pewnym czasie, to opiekunowie nie zawsze są w stanie powiązać je ze spożyciem mleka i nie przestają go dawać kociakom. Skąd wziął się mleczny mit? Czy widziałeś kiedyś kota dojącego krowę? Wątpię. Jak myślisz dlaczego? Ponieważ mleko nie powinno znaleźć się w kociej diecie i dlatego też natura nie przystosowała kota do zdobywania tego typu pożywienia. Jednak koty podwórkowe często podkradały mleko, które gospodarz dopiero co wydoił. Nie robiły tego jednak po to, aby się najeść, nawet nie po to, żeby się napić. Robiły to dla przyjemności. Tak, te łakomczuchy po prostu lubią tłuste i kaloryczne mleko krowie. Ludzie, którzy doceniali przydatność kotów w gospodarstwie, podpatrując ich zachowanie, uznali, że mleko, to obok myszy, podstawowy pokarm tych małych drapieżników. Częstowali je więc nim po to, aby przywiązać je do siebie i przy okazji korzystać z ich usług, jakie oferowały, czyli pilnowanie zapasów poprzez likwidowanie gryzoni. Mit ten przez lata utrwalał się w świadomości ludzi i ma się świetnie aż do dzisiaj. Z pewnością nie pomaga w jego obaleniu to, że notorycznie powielany jest w bajkach, dobranockach, dziecięcych książeczkach, a nawet filmach. Któż nie kojarzy, chociażby Kota Filemona, który rzadko odklejał się od miski z mlekiem? Czy wszystkie koty nie powinny pić mleka? Nie wszystkie kociaki cierpią na nietolerancję laktozy. Gdy są w stanie ją trawić, to teoretycznie można kotu dawać mleko, ale należy pamiętać, że jest ono wysokokalorycznym produktem. Powinno być nalewane do miseczki jedynie w formie przysmaku albo nagrody, ale jak najrzadziej. Mleko nie ma w sobie wartości odżywczych potrzebnych kotu do rozwoju. Pamiętajmy, że koty niewychodzące, mogą mieć tendencję do tycia, a mleko z pewnością nie pomoże im utrzymać fit formy. Produkt ten posiada też wiele cukrów, węglowodanów no i oczywiście wapnia, które może być przyczyną zdrowotnych problemów. Mleczny zawrót głowy. Jakie mleko dla kota jest najlepsze? Mleko krowie Zawiera mnóstwo trudno przyswajalnej laktozy (cukier) i kazeinę (białko) i jest odpowiedzialne za kocie problemy żołądkowe i jelitowe, czyli biegunkę i wymioty. To mleko dla kota nie jest dobre. Może wyrządzić wiele szkód, a pożytku z niego żadnego. Mleko kozie To mleko nie zawiera laktozy ani kazeiny. To duży plus. Jednak nie ma w nim też żadnych innych składników potrzebnych w kociej diecie, takich jak tauryna czy arginina. Cechuje się też wysoką kalorycznością. W tym przypadku sprawdza się powiedzenie: „pij mleko, będziesz wielki”. Mleko owcze W tym mleku znajduje się więcej laktozy niż w mleku kozim, a nawet krowim. Dlatego omijamy je szerokim łukiem. Jest zdrowe dla człowieka, ale nie dla kota. Uwaga – posiada także dużo kalorii. Specjalne mleko dla kota Jeśli jest dobrej jakości, zawiera ważną dla kociego organizmu taurynę. Ten składnik, powinien być obecny w kociej diecie. Odpowiada za dobry stan wzroku, kości i serduszka. Niestety kot nie jest w stanie sam produkować wystarczającej jego ilości, więc należy mu w tym pomagać. W specjalnym mleku dla kotów znaleźć też powinna się biotyna, która dobrze wpływa na kocią sierść i pazurki. Jest zatem ważna dla kociej urody. Inne składniki, które mogą się tu znaleźć to żelazo i wiele witamin. Jednak nie zawsze jest ono całkowicie pozbawione laktozy, dlatego trzeba być ostrożnym przy zakupie tego produktu. Mleko bez laktozy Z powodu braku laktozy nie spowoduje nieprzyjemnych objawów gastrycznych. Nie jest jednak pozbawione kalorii. Owszem, posiada ich mniej, ale one wciąż tam są i pomagają naszemu pupilowi zbytnio się zaokrąglać. Gdy kot jest chory Gdy mamy do czynienia z kotem chorym, który nie chce nic jeść, a co gorsza pić, możemy w ramach rekonwalescencji podać mu mleko, ale obowiązkowo takie bez laktozy. Dobrym pomysłem jest też rozcieńczenie go z wodą. To pomoże mu się nawodnić i w efekcie szybciej powrócić do zdrowia. Zamiast mleka Jeśli chcesz sprawić kotu przyjemność, to zamiast ryzykownego mleka, poczęstuj go jogurtem naturalnym. Znajduje się w nim wiele witamin i minerałów, a zawarte w nim żywe kultury bakterii są pożyteczne dla układu pokarmowego. Unikaj śmietany, ponieważ jest tłusta i może sprzyjać tyciu. Najważniejsza jest dla kotów woda, nigdy nie powinno zabraknąć jej w kociej miseczce. Niech zawsze będzie świeża i znajduje się z daleka od kociego jedzenia. „Pomleczne” sensacje nie są przyjemna ani dla kota, ani dla opiekuna. Jeżeli twój pupil nie toleruje laktozy, nie nalewaj mu mleka do miseczki. Pewnie się mu nie oprze, a później będzie cierpiał. Jeśli chcesz go nagrodzić albo jakoś rozpieścić to podaruj mu inne smakołyki, specjalnie przeznaczone dla kotów, na przykład takie, które zawierają taurynę. Mleko nie jest kotu w ogóle potrzebne.
Badania, Ciekawostki, Żywienie Kto nie słyszał zdania typu ” nasz kot całe życie pił mleko i nic mu nie było!” może czuć się wyjątkowo. Obrazek kota pijącego mleko, jest mocno zakorzeniony w naszej kulturze. Powtarza się w bajkach, filmach i dziecięcych rymowankach. Dla naszych rodziców i dziadków było oczywistym, że mleko jest odpowiednie dla kotów, tak jak to, że myszy lubią ser. Prawda jest taka, że koty lubią mleko i jeśli mają do niego dostęp, chętnie z niego korzystają. Obecnie wiemy, że mleko może ( ale nie musi) kotu szkodzić. Zadbajmy o to, aby miał zawsze dostęp do czystej wody. Nie ma sensu się złościć i pomstować. Nauki o zwierzętach stale się rozwijają, a to wpływa na sposób w jaki zwierzęta były postrzegane kiedyś, a jak dzisiaj. Obecnie wiemy o wiele więcej o naturze i potrzebach kotów, dzięki czemu możemy lepiej o nie zadbać. Warto uzbroić się w argumenty i cierpliwość, aby spokojnie tłumaczyć znane nam fakty innym miłośnikom mruczków. Za jakiś czas zapewne przyjdzie i nam dokonań przeglądu naszych faktów i poddać je updatowi o nową wiedzę. Kilka faktów o kotach: Koty rodzą się ślepe, głuche i bezzębne. Oczy otwierają ok 7-10 dnia, uszy po 6-14, a zęby mleczne zaczynają im się wyżynać ok 10-14 dnia. W tym czasie kocięta są całkowicie uzależnione od opieki matki. Kotka karmi je mlekiem, produkowanym przez jej gruczoły mlekowe, do czasu kiedy maluch będą mogły zacząć jeść samodzielnie stałe pokarmy. Karmienie mlekiem matki, obejmuje zazwyczaj pierwsze 8 – maksymalnie ok 12 tygodni. W okresie przejściowym, podczas tak zwanego odsadzania, 4-5 tygodniowe kocięta zaczynają naśladować matkę i próbują jedzonych przez nią pokarmów. Początkowo szybko tracą zainteresowanie i właściwie bardziej obserwują nowy pokarm i obwąchują co robi z nim matka. Umyślnie nie piszę tu o upolowanych małych gryzoniach czy ptakach, ponieważ obecnie większość kotów domowych, jest uzależnionych od diety jaką zaproponuje im właściciel. Dieta jaką żywiona jest kotka, ma znaczący wpływ, na późniejsze preferencje kociąt w życiu dorosłym. W okresie przejściowym, kocięta są jeszcze dokarmiane mlekiem matki. O tym jakie elementy powinna zawierać prawidłowa dieta dorosłego kota piszę TU <– Skład mleka: Różni się u każdego gatunku zwierząt. Mleko kozie nie zawiera laktozy, ale jest wysoko kaloryczne z powodu wyższej zawartości tłuszczu. Natomiast mleko owcze w swoim składzie ma wyższy wskaźnik zawartości laktozy od mleka krowiego. Co ciekawe, różnice w składzie mleka, obserwowane są również między osobnikami (samicami karmiącymi), a także w zależności od fazy laktacji i płci karmionych młodych. (Kiedy dowiedziałam się, że płeć maluchów, może kształtować skład mleka, byłam zaskoczona – to niesamowite!). Najlepiej zbadanym mlekiem jest mleko krowie. Wynika to z faktu stosunkowo łatwego pozyskania dużych jego ilości. Te czynniki, wpływają z kolei, na ilość prowadzonych badań tego surowca. Jednak udało mi się znaleźć kilka niezależnych źródeł, w których badacze wzięli pod lupę mleko pochodzące od kocic. Nie zdradzili jednak, jak się doi koty. Kocie mleko w badaniach: Mleko kotów różni się przede wszystkim stężeniem pierwiastków. Po początkowym wzroście stężenia żelaza i miedzi, ich ilość zaczyna spadać już po 2-3 dniach karmienia. Natomiast zawartość manganu i wapnia wzrasta. Natomiast etap laktacji nie wpływa na stężenie magnezu i cynku. Od siebie dodam, że wszystkie wyżej wymienione pierwiastki pełnią ważną funkcję w rozwoju maluchów. Dla przykładu, niedobór żelaza upośledza funkcje uczenia się i zapamiętywania. W okresie laktacji białko wzrasta z 4% do 7%, tłuszcz z 3% do 5%, podczas gdy stężenie węglowodanów (~4%) nie zmieniła się znacząco. Dane te pokazują, że spożycie składników odżywczych przez kociaka znacząco zmienia się we wczesnym okresie noworodkowym i zmiany te, należy wziąć pod uwagę przy ocenie badań ssących kociąt. Są to istotne informacje również przy sztucznym odchowie osieroconych maluchów. Przy bilansowaniu ich diety i wyborze preparatów mlekozastępczych dla osesków. W innym badaniu przyglądano się wpływowi różnych czynników na skład mleka pobieranego od 11 kocic. Między innymi badano wpływ poziomu tłuszczu w diecie na tłustość mleka. Próbki pobierano co tydzień przez 6 tygodni po porodzie i analizowano pod kątem zawartości części stałych ogółem (TS), białka surowego (CP), tłuszczu, laktozy i popiołu. Otrzymane wyniki porównano z dwoma najpopularniejszymi komercyjnymi produktami zamienników mleka dla kociąt. Uśrednione mleko od kocic wynosiło 27,9% TS i 8,7% CP, 12,7% tłuszczu, 4,2% laktozy i 1,3% popiołu (na mokro). Procent tłuszczu wzrósł tylko u kotek karmionych dietą wysokotłuszczową. Co istotne zamienniki mleka miały niższą zawartość tłuszczu i białka niż mleko kocic i miały znacznie niższy poziom kwasu arachidonowego. Autorzy sugerują, że może to być wyjaśnieniem słabszego wzrostu kociąt karmionych nieuzupełnionym komercyjnym zamiennikiem mleka. Co jeszcze warto wiedzieć o mleku? To, że w swoim składzie ma białka – najważniejsze z nich to kazeina. A także tłuszcz mleczny i laktozę. Właśnie o niej chciałabym opowiedzieć szerzej, bo jest z nią sporo kontrowersji i już zupełnie nie wiadomo, czy jeśli kupimy mleko bez laktozy to czy kot może je pić, czy nie. Laktoza Jak już powszechnie wiadomo, w mleku znajduje się laktoza. Jest to dwucukier, który rozkładany jest w jelicie cienkim, przy pomocy enzymu zwanego laktazą. Laktaza najbardziej aktywna jest u osesków, i jej aktywność z wiekiem stale maleje, aż do całkowitego zaniku w wieku dorosłym. Jak szybko laktaza przestaje być aktywna zależy od gatunku i różni się u poszczególnych osobników. Enzym bywa aktywny, czasem także u dorosłych osobników i te zazwyczaj nieźle radzą sobie z trawieniem mleka w życiu dorosłym. Mleko bez laktozy powstaje poprzez dodanie do niego w procesie produkcji laktazy. Jak już wspomniałam, enzym ten powoduje rozłożenie dwucukru na cukry proste. Nie powoduje zniknięcia cukrów, tylko zmienia ich budowę chemiczną. Podając kotu mleko bez laktozy, nadal podajemy mu produkt z dużą zawartością cukrów. Wysoka zawartość węglowodanów w diecie, może prowadzić do nadwagi. Dlaczego kot może mieć biegunkę po mleku? Wszystko przez zmniejszoną aktywność laktazy u dorosłych i starszych osobników. Spowodowane jest to brakiem możliwości właściwego trawienia laktozy. Cukier przechodzi w niezmienionej formie z jelita cienkiego do grubego, gdzie znajdują się bakterie rozkładające go na cukry proste. Powstające w ten sposób monocukry, ściągają do światła jelit wodę i są bezpośrednią przyczyną występowania biegunki. U zwierząt, które regularnie dostają mleko, poziom aktywności laktazy może być wyższy i biegunki mogą nie występować. Nie jest to jednak dowodem na dobre tolerowanie mleka przez organizm. Przy nietolerancji laktozy, poza biegunkami powodującymi odwodnienie i utrudniającymi przyswajanie wartości odżywczych, mogą występować również wzdęcia oraz bóle brzucha. Niestety kot ze swej natury jest bardzo skryty i nawet czujny właściciel może mieć problem z rozpoznaniem złego samopoczucia. Dlatego należy być ostrożnym i uważnym podczas prób podawania mleka u swojego kota, nawet jeśli preparat, który wybraliśmy ma na sobie opis „Specjalne mleko dla kota”. Jaki jest morał z całego artykułu? A no taki, że żaden dorosły ssak nie potrzebuje mleka do życia. Dla uniknięcia komplikacji zdrowotnych takich jak biegunki, wzdęcia i problem z otyłością, najlepiej jest zrezygnować z podawania mleka do picia dorosłym i starszym kotom. Planowałam w tym miejscu napisać, że” ” w naturze, dorosłe koty wychodzące i wolno żyjące, nie piją mleka”. Ale przyznam, że to nie do końca prawda. Pamiętam z dzieciństwa koty zakradające się do obory, w celu upicia ciepłego mleczka z wiadra, zaraz po dojeniu. Niedawno też, natrafiłam na ciekawe badanie, w którym obserwowano zdziczałe koty, podkradające się do samic słonia morskiego z gatunku Mirungi północnej i zlizujące mleko z ich sutków! Dlatego decyzja o podawaniu mleka kotu, należy do opiekuna, który samodzielnie powinien rozważyć korzyści i zagrożenia związane z obecnością mleka w diecie, mając na uwadze najwyższe dobro swojego podopiecznego. O czym warto pamiętać? Mleko nie jest niezbędnym elementem kociej diety w wieku dorosłym. Najważniejsza jest, dobrej jakości karma pełnoporcjowa, która zapewni zwierzęciu wszystkie niezbędne składniki. Należy pamiętać, że koci organizm jest „zaprogramowany” aby pobierać wodę z pokarmu. Z tego powodu zalecane są diety mokre, które zwiększają dobowe pobieranie wody, u kotów, które z natury niewiele piją. Koty zawsze powinny mieć dostęp do świeżej i czystej wody w miseczce stojącej w innym miejscu niż miski z jedzeniem. Chcąc sprawić przyjemność kotu, zamiast mleka, jako przysmak, można zaproponować mu mięso w formie suszonej lub świeżej. Źródła: 1. J. Dehese. 2018. Zaburzenia zachowania kotów. s 23 2. O. Folis, W. Denis, S. Minot. 1919. Lactose, fat, BND, Protein in milk of various. s 349-352 3. Keen, Lonnerdal, Clegg, Hurley, Mirris, Rogersj, Bucker Carl Changes in Composition of Cats’ Milk: Trace Elements, Minerals, Protein, Carbohydrate and Fat Journal of Nutrition 112 (9): 1763-9 4. J-P. Gallo-Reynoso, Ortiz 2010. Feral cats steal milk from northern Elephants Seals. Therya Vol. 1(3): 207-212 5. Jacobsen, DePeters, Rogers, Tylor 2004. Influences of stage of lactation, teat position and sequential milk sampling on the composition of domestic cat milk (Felis catus). Jurnal of Animal Physiology and Animal Nutrition Volume 88, Issue1‐2
Przez aktualizacja dnia 14:38 Mleko wydaje nam się bardzo naturalnym pożywieniem dla wszystkich ssaków. Przecież każdy z nich w pierwszym okresie swojego życia, przez kilka tygodni, a nawet miesięcy, odżywia się właśnie nim! Oczywiście, to wszystko prawda! Problem tylko w tym, iż prędzej czy później wszystkie ssaki przechodzą na pokarm stały i jako dorosłe zwierzęta mleka już nie spożywają. Jedynie ludzie – którzy również należą do ssaków – piją go często przez całe życie (oczywiście nie dotyczy całej populacji). Czy małe koty moga pić mleko? Czy małe koty mogą pić mleko? Do pewnego wieku nie tylko mogą, ale wręcz muszą. Potrzebują jednak mleka matki biologicznej, a nie krowiego. Wynika to z istotnych różnić w składzie. Mleko matki, wytwarzane przez samice kotów, jest między innymi bardziej kaloryczne, zawiera więcej białek, jest bogatsze w takie aminokwasy, jak tauryna i arginina, które są niezbędne do prawidłowego rozwoju kocięcia. Mleko kocie, które maluchy piją od urodzenia jest im niezbędne. Podawanie kotu mleka zastępczego, jeśli nie może być karmione przez matkę, jest możliwe wtedy, kiedy jego skład będzie jak najbardziej zbliżony do kociego mleka. W sklepach zoologicznych oraz w niektórych gabinetach weterynaryjnych można kupić specjalne mleko dla małych kotów. Mleko dla kotów, które podaje się od urodzenia do momentu odsadzenia ma najczęściej formę proszku lub granulek, które rozpuszcza się w wodzie. Serwowanie kociętom mleka krowiego może skończyć się biegunką, która przy niewielkiej masie zwierzęcia prowadzi do szybkiego odwodnienia. To zaś może skończyć się nawet śmiercią kotka. Co więcej, samo mleko nie wystarczy kociętom do prawidłowego rozwoju. Nie potrzebują go też do zaspokajania pragnienia – zwykła woda najlepiej się do tego nadaje. Wychodzi na to, że (o ile nie mówimy o pozbawionych matki oseskach) wcale nie musimy kupować mleka dla kota! Czy dorosłe koty mogą pić mleko? W trakcie dorastania układ trawienny kotów przystosowuje się do przetwarzania mięsa i innych części ciał zwierząt, na które drapieżniki te polują. Jednocześnie koci organizm traci umiejętność trawienia laktozy i niektórych innych substancji zawartych w mleku. Koty nie posiadają między innymi enzymu zwanego laktazą, dzięki któremu w przewodzie pokarmowym rozkładowi ulega laktoza – główny cukier mleka. Ma to dla naszych pupili daleko idące konsekwencje. Spożycie mleka dla kota dorosłego skończyć się może takimi problemami zdrowotnymi, jak bóle brzucha, wzdęcia, gazy, biegunki oraz wymioty. Są to wszystko objawy tzw. nietolerancji pokarmowej, której źródłem jest właśnie zawarta w mleku laktoza. Jak przykra jest to dolegliwość doskonale wiedzą ci, którzy sami jej doświadczają (schorzenie to występuje też u ludzi). Wymioty i biegunki mogą prowadzić do znacznego odwodnienia organizmu i wyczerpania, co w skrajnych przypadkach zagraża nawet życiu. Jednocześnie, tak jak i wśród ludzi, tak i wśród kotów zdarzają się osobniki, które tolerują laktozę. Nie znaczy to jednak, że taki kot powinien pić mleko. Czy koty mogą pić mleko bez laktozy? Prawdą jest, że nie wszystkie koty cierpią z powodu nietolerancji laktozy. Niektóre osobniki zdają się czuć całkiem normalnie po spożyciu mleka i nie miewają wymienionych wyżej problemów zdrowotnych. Czy oznacza to, że kotom można podawać mleko bez laktozy? Niestety problemy zdrowotne związane ze spożyciem mleka nie ograniczają się u naszych pupili wyłącznie do nietolerancji laktozy. To, dlaczego koty nie mogą pić mleka związane jest również z możliwością rozwoju alergii pokarmowej, której objawami mogą być na przykład świąd, podrażnienie skóry czy utrata włosów. Różnica między tymi dwiema chorobami - nietolerancją i alergią - polega na tym, iż w przypadku alergii dochodzi do reakcji immunologicznej na białka zawarte w mleku, również w mleku bez laktozy. Specyficzne białka mleka, takie jak kazeina, mogą być również ciężkostrawne dla dorosłych kotów. Powoduje to ich zaleganie w przewodzie pokarmowym, gdzie ulegają procesom fermentacji, stanowiąc doskonałą pożywkę dla szkodliwej flory bakteryjnej. Kazeina powoduje tez zwiększone wytwarzanie śluzu. Ten zaś osadza się na kosmkach jelitowych. W efekcie substancje odżywcze z pożywienia wchłaniają się słabiej. Dodatkowo może przyczynić się do powstawania kamieni żółciowych – w efekcie koty, które piją mleko latami, nawet jeśli jest to mleko bez laktozy, mogą nabawić się kamicy. Dlatego mleko bez laktozy nie jest wskazane dla kotów. Nie możemy też zapominać o tym, że mleko – choć cechuje się sporą zawartością wody – zaliczamy do pokarmów, i to wysokokalorycznych. Jedna szklanka mleka, zależnie od zawartości tłuszczu, to około 80-130 kalorii! Podawane w nadmiarze może zatem przyczyniać się do problemów z utrzymaniem prawidłowej masy ciała. Mleko dla kota - podsumowanie Czas już odpowiedzieć sobie na pytanie zawarte w tytule: czy kot może pić mleko? Kot może otrzymywać mleko krowie w niewielkich ilościach, pod warunkiem, że reaguje na nie prawidłowo, czyli toleruje laktozę. Trzeba to sprawdzić, bo prawie każdy kot lubi mleko, więc będzie nim zainteresowany. Zdecydowanie bezpieczniejsze jest mleko pozbawione laktozy (lub o obniżonej zawartości), produkty fermentowane (jogurty, kefiry) czy twarogi. Trzeba jednak pamiętać, że kefir czy jogurt również zawiera laktozę. Należy pamiętać, że mleko to jedynie urozmaicenie kociej diety – smakołyk, który możemy serwować od czasu do czasu (choć mimo wszystko lepiej tego unikać, bo skutki picia mleka przez kota mogą być długofalowe). Przede wszystkim kotu trzeba zapewnić zawsze dostęp do świeżej wody. Koty odczuwające pragnienie powinny pić wodę. Konsultacja: lekarz weterynarii Franek Paśko
mleko bez laktozy dla kota